poniedziałek, 8 kwietnia 2013

~7~

Jak nabawić się pracoholizmu? Potrzebne od zaraz. :/ Siedzę i oglądam filmiki z urywkami z gameplayów z LoLa. O 7:30 wstaję i idę na zajęcia. Pozdrawiam. :/

sobota, 6 kwietnia 2013

~6~

Zaczynam rzygać ludźmi w Internecie. Dotąd poruszałam się po takich miejscach w necie, gdzie netykieta była bardziej niż mniej przestrzegana. Tymczasem teraz, w poszukiwaniu odpowiednich materiałów do pracy, zaczęłam zapędzać się w miejsca, które sprawiają, że czuję się chora. Wiem, że jak ktoś ma miękkie serce, to musi mieć twardą dupę, ale nikt nie mówi o tym, że trzeba też mieć żelazny żołądek. Jak jeszcze raz przeczytam, że - weźmy jakiś równie z dupy powód - posiadanie włosów do pasa jest obrzydliwe, chore i trzeba leczyć takiego, no i nawracać na Jedyną Słuszną Wiarę, bo taka osoba, to najpewniej ateista, a jak nie, to żyd (ki wuj?), to chyba oszaleję.
A najgorsze, że ja muszę znów wróć do Internetów. Boru...
Jak się utwardza dupę i zmienia żołądek w żelazny garnek? Potrzebne mi to już-zaraz. :/

czwartek, 4 kwietnia 2013

~5~

Em... Czasem różne moje wnioski i przemyślenia są zaskakujące również dla mnie, ale wydaje mi się, że już pewnie się przyzwyczaiłam. Moi ewentualni czytelnicy będą dopiero musieli to zrobić. :D
Właśnie pomyśliwałam sobie, że nie byłoby głupio mieć takie paski postępu nad głową, jakie mają Simowie. W The Sims 3 to nawet na liście zadań można sprawdzić, do której godziny nasz pikselowy podopieczny będzie się uczył. Ile łatwiejsze byłoby planowanie, gdyby człowiek siadał do pracy, sprawdzał, do kiedy zejdzie mu się z tą rzeczą, przeleciał tak przez wszystkie obowiązki, ustawił harmonogram pracy - i do dzieła! :D
Tak, to jest jedna z tych głupich, nierealnych rzeczy, o których czasami myślę, a które nie mają fizycznej możliwości się ziścić. Lajf is brutal. :C :D
(Nic nie ćpałam, nic wąchała, nie piłam, nie paliłam. Takie rzeczy zdarzają mi się na absolutnej trzeźwości :D).