sobota, 6 kwietnia 2013

~6~

Zaczynam rzygać ludźmi w Internecie. Dotąd poruszałam się po takich miejscach w necie, gdzie netykieta była bardziej niż mniej przestrzegana. Tymczasem teraz, w poszukiwaniu odpowiednich materiałów do pracy, zaczęłam zapędzać się w miejsca, które sprawiają, że czuję się chora. Wiem, że jak ktoś ma miękkie serce, to musi mieć twardą dupę, ale nikt nie mówi o tym, że trzeba też mieć żelazny żołądek. Jak jeszcze raz przeczytam, że - weźmy jakiś równie z dupy powód - posiadanie włosów do pasa jest obrzydliwe, chore i trzeba leczyć takiego, no i nawracać na Jedyną Słuszną Wiarę, bo taka osoba, to najpewniej ateista, a jak nie, to żyd (ki wuj?), to chyba oszaleję.
A najgorsze, że ja muszę znów wróć do Internetów. Boru...
Jak się utwardza dupę i zmienia żołądek w żelazny garnek? Potrzebne mi to już-zaraz. :/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz